PROLOG

photo-1429032021766-c6a53949594f

Stało się to już kilka miesięcy temu kiedy postanowiłam wyrzucić z siebie to wszystko co mnie zraniło i nie dało normalnie funkcjonować. Pomyślałam, że będzie to najlepsza forma terapii i jedyny sposób, żeby gdzieś to zostawić za sobą.

Długo próbowałam zapomnieć, zatrzymać ciągłe myśli w mojej głowie, które powodowały podrażnianie wciąż świeżych ran.
I któregoś dnia już nie wytrzymałam. Wiedziałam, że nigdy od tego nie ucieknę. Nie mogłam się wtedy przed nikim w 100% wygadać. Nie mogłam opowiedzieć całej tej popieprzonej historii, wylać morza łez w czyiś rękaw. A potrzebowałam tego tak bardzo mocno wiedząc jednocześnie, że nikt na świecie mnie nie zrozumie! Nie będzie w stanie wysłuchać mnie bez oceniania, krytykowania, bez przerażenia w oczach. Tak, ta historia ludzi przeraża. To co ja przeżyłam na własnej skórze innych przerasta już na samym początku opowiadania. Są osoby, które wiedziały dużo lecz nikt nie zna całej prawdy. Nikt poza mną i Nim. I nikt jej nie pozna.

Dużo to wszystko namieszało w naszych życiach i ciągnie się to po dzień dzisiejszy. Jest osoba, którą boli to chyba już bardziej niż mnie choć nigdy nie myślałam, że jest to możliwe. Bardzo jej współczuję lecz nie rozumiem ludzi zawistnych
i prymitywnego załatwiania spraw. Niestety nie na wszystko mamy wpływ a już na pewno nie na inne osoby – szczególnie te,
z pozoru, dorosłe.

6TjIJK0uSJWtQUZuQWMW_58400023

Uważam siebie za człowieka o dobrym sercu, zazwyczaj również zbyt naiwnego. Nienawidzę jak komuś dzieje się krzywda i daleko mi do wszczynania awantur. Pewnie dlatego nie rozumiem osób, które wrzaskami, wyklinaniem i przekraczaniem granic prywatności drugiej osoby, poprawiają swoje samopoczucie. Moim zdaniem pokazują w ten sposób jeszcze bardziej swoją desperację, żal, rozpacz. Chodzi tu o to, że nie dam się tym osobom.

Głównym składnikiem tego miejsca będą emocje i myśli. Sama uwielbiam blogi, które żyją historiami autora.  Mimo kilku przeszkód i tych gorszych momentów w moim życiu mam ogromne pokłady pozytywnego myślenia, wiary w dobro. I odkąd pracuje nad swoim pozytywnym podejściem do życia, to zauważam równie dobry odzew. Ba! Ludzie w okół mnie to zauważają i wiem, że potrafię im dać choćby odrobinę tegooptymizmu – co jest najpiękniejsze w tym wszystkim.

I z Wami też chciałabym się z tym wszystkim podzielić 🙂