Kogo obchodzi co jem na kolację?

Mamy te Fejsbuki, Instagramy, Snapczaty… Robimy zdjęcia, nagrywamy filmy i wszystko publikujemy. Z mojego najbliższego otoczenia jestem chyba najczęstszym użytkownikiem tych wszystkich aplikacji. Dlaczego?

Na pewno każdy twórca internetowy musi mieć pierwiastek ekshibicjonizmu. Nie każdego stać na to aby pokazać swoje życie prywatne większej liczbie osób.

Młodsze pokolenie z tym się już urodziło i nie widzi w tym czegoś niesamowitego, starsze za to często mówi, że nie rozumie a jak nie rozumie to znaczy, ze jest to głupie. Ludzie w moim wieku korzystają z tych aplikacji w dużej mierze ale nie wykorzystują ich maksymalnie.

Po co ja oglądam vlogi, zdjęcia, czytam blogi o życiu innych? Bo można tam znaleźć OGROM inspiracji (od remontu mieszkania po fajną stylizację na imprezę) lub bratnie duszę, które interesują się tym co Ty lub przeżywają podobne wydarzenia (np. narodziny dziecka). Są to ciekawe, miłe miejsca gdzie możemy wymienić się poglądami, radami, pomóc sobie nawzajem choćby miłym słowem czy też dać znać co fajnego na nas czeka w sklepach. Ktoś wyjechał na wakacje i robi z tego relacje? Uwierz, że nie robi tego po to aby się chwalić tyko po 1 zachowuje swoje cenne wrażenia, które nigdy nie będą tak żywe jak utrwalone tu i teraz, po 2 pokazuje Ci miejsca, które może są Ci nieznane lub zawsze marzyłeś o wyjeździe i tak Ci się spodoba, że obierzesz ten kierunek… Po 3 masz możliwość zobaczenia więcej – tak po prostu.

Też nagrywałam vlogi, publikuje zdjęcia tego co pije i jem i co robię… Mi to nie przeszkadza, innych ciekawi. Większość znajomych nie rozumie chęci prowadzenia przeze mnie bloga itp a od kilku dni wstawiam zdjęcia na fejsbukowego snapa i ogląda to w ciągu trzech godzin ponad 50 moich znajomych ( z którymi wielce bliskiego kontaktu nie mam ). Więc niby nie rozumiemy ale obserwujemy… Są też tacy co chwalą i wspierają co jest dla mnie najmilsze na świecie 🙂 A większych twórców internetowych przez godzinę podgląda 100 tysięcy osób!

Myślę, że kiedyś były tylko książki, seriale, gazety plotkarskie, które o czym opowiadały? O czyimś życiu! I Wszystkie Panie z chęcią oglądają M jak Miłość bo najnormalniej w świecie ciekawi ich czyjeś życie mimo, że wymyślone. A teraz świat ruszył do przodu i możemy podglądać czyjeś życie w realu – na tyle ile sam autor nam pozwala. Są granice tego ekshibicjonizmu, spokojnie.

Więc jak kogoś interesuje co jem na kolacje i zachęci go do zrobienia tego u siebie to super! O to właśnie chodzi! Jak dziewczyny na YT pokazują co dostały pod choinkę to super! Nie dość, że może zobaczę coś świetnego to i od razu powiedzą czy warto w to zainwestować.

Więc jeśli nie rozumiesz to nie oceniaj.

PS. Przykład z kuchennym inspirowaniem przeze mnie to słaby pomysł bo kuchnia i ja nie dotarłyśmy się jeszcze 😉