JESTEM TCHÓRZEM !

Po zakończony liceum nie wiedziałam co chcę w życiu robić. Po pierwszym roku studiów stwierdziłam, że „eee chyba jednak nie bardzo”. Mimo ponad 20 lat cały czas szukałam. Rodzina była mocno zdenerwowana, że nie mogę się zahaczyć już o coś i w tym trwać. Ha! żeby to było takie proste. Chciałam mieć swoją pasję i czerpać z niej ile się da a nie powielać jakieś przetarte ścieżki…

No i za półtora miesiąca skończę 25 lat, z których ostatnie 5 to istny CHAOS (chociaż to i tak delikatnie powiedziane). Szukałam siebie, szukałam miłości, szukałam wsparcia, szukałam szczęścia – szukałam sposobu na swoje życie.

Historia mojego dorastania już niedługo na blogu.

Wracając do mojego tchórzostwa to właśnie teraz, właśnie dziś wiem, że to jest coś co mnie ogranicza. Paraliżuje. Coś co nie pozwala na spokojne studia pedagogiczne a później pracę etatową ale i blokuje przed realizowaniem swojego hobby, zatrzymuje przed spełnianiem moich marzeń.

To ja siebie ograniczam.

life-of-pix-free-stock-grumpy-cat-jackiehadel

Wiele czasu zajęło mi znalezienie odpowiedzi na to co chcę w życiu robić, w czym jestem dobra. A jak już to znalazłam to cholernie się boję, wstydzę. Paranoja.

Wiem, że mam do tego zdolności, predyspozycje czy inne cholerstwo. Wiem, że to lubię i zatracam się w tym. Wiem, że ludziom podoba się to w jaki sposób to robię i jak to nie jedna osoba powiedziała mam to coś, pasuje do tego.

I mimo tylu znaków i świadomości, mimo wsparcia bliskich osób ja wciąż mam blokadę. I są dni kiedy mówię pieprzę to! to moje życie i będę robiła tak jak mi się podoba a zaraz pojawia się każdy będzie się gapił, komentował, ludzie tego nie rozumieją i chowam się, żeby nie wyróżniać się z tłumu.

Jestem na siebie wściekła! Serio! Ta huśtawka mnie zabija. Nie uważam się za artystkę ale wiem, że nie jestem na tym świecie aby obierać standardowe rozwiązania. No nie i koniec! Tylko jak z tym żyć do cholery? Jak przeskoczyć to coś?

Mam swój kanał na YT i jest to coś co sprawia mi ogrom frajdy i daje jeszcze więcej satysfakcji. Chciałabym chodzić z kamerą wszędzie – bo lubię to robić i oglądać takie rzeczy u innych vlogerów. Tylko w Polsce nie jest to tak popularne i większość ludzi jak widzi osobę gadającą do aparatu to ją wyśmiewa. Za to jak byłam na Cyprze to nie miałam już tej blokady bo i ludzie tam mają inne nastawienie do życia a i ja mniej się wstydziłam na nieznanym terenie.

Kopnijcie mnie w tyłek, proszę. Tak motywacyjnie 😉
I napiszcie jeśli również mieliście takie rozterki – jak sobie z tym poradzić?

  • Nie bój się i nie wstydź. Jeśli robisz coś co daje Ci szczęście i umiesz z tego wyżyć, to tylko powód do dumy, a nie do wstydu 😉

  • Mam 24 i do tej pory nie wiem, co chcę w życiu robić. Przyjdzie z czasem, a tymczasem czerpię garściami z różnych mozliwości i próbuje wszystkiego, co sprawia mi przyjemność. Przede wszystkim szukać odpowiedzi dla siebie i realizować się w tym, co się lubi.

    • Zgadzam sie całkowicie. Tylko czasem bliskie osoby niezwyczajna sie taka cierpliwością a szkoda.
      Ale jak jest sie silnym i zdeterminowanym to da sie rade. 🙂

  • Trzeba przede wszystkim myśleć o swoich pragnieniach, bo inaczej realizujemy cudze marzenia zamiast swoich. 🙂

    • Pamietam ze zawsze chciałam zadowolić mamę, tatę, babcie… Ich oczekiwania inicjatywa pomysły na moje życie. Ale dobrze ze sie ogarnelam i zaczynam myślec bardziej i tym czego ja i chce i jak chce zyc 🙂

  • a dla kogo Ty żyjesz? 🙂 dla tłumu gapiów? rób co kochasz, realiizuj się! bo umrzesz wewnętrznie. Ja tak umierałam… na etacie u za biurkiem asystując Zarządowi firmy… gdzie zamiast dokumentów, umów i faktur ja chciałam tworzyć! Dziś tworzę 🙂 chociaż wszyscy mówili NIE.
    Dasz radę.